źródło: Gazeta
Wyborcza
data: 13 grudnia 2004
Podejrzany o korupcję Artur Sypień (niegdyś SLD) zrzekł się w poniedziałek mandatu radnego. Kilka dni wcześniej rada miasta obcięła mu dietę z 957 do 16 zł
- W piśmie skierowanym do mnie wyjaśnia, że podejmuje taką decyzję w związku z długotrwałym leczeniem i brakiem poprawy stanu zdrowia - sucho relacjonuje Ryszard Ciecierski, przewodniczący rady miasta.
Janusz Kowalski z Klubu Radnych Prawicy: - Yuhuu! Hurra! Nareszcie rada oczyściła się z jednego skorumpowanego członka. Mam nadzieję, że za jego przykładem zrezygnują Piotr Kumiec, Halina Żyła i Antoni Chorzewski - dodaje prezes Stop Korupcji.
Przypomnijmy, że wymienieni przez niego radni są przedmiotem zainteresowania prokuratury, jednak - jak nam kilkakrotnie mówili - o złożeniu mandatów nie myślą.
Sypień od ponad pół roku, od kiedy przyznał się do łapówek i wyszedł z aresztu za kaucją, nie stawiał się na sesjach. Nie przeszkadzało mu to jednak pobierać co miesiąc prawie tysiąc złotych diety. W zeszły czwartek rada miasta przyjęła uchwałę prawicy obcinającą diety radnym niebiorącym przez 60 dni udziału w jej pracach aż o 99 proc.
Rada ma teraz trzy miesiące na przyjęcie uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatu. - Niebawem ją przygotujemy, być może na sesję 30 grudnia - zapewnia Mirosława Smolnik, naczelniczka Biura Rady Miasta.
Nie udało się nam skontaktować z Sypieniem.
|