|
Rozmowa
o przyznawaniu mieszkań komunalnych z szefem stowarzyszenia
Stop Korupcji |
|
źródło: Gazeta
Wyborcza
data: 11 września 2003
Rozmawiał Artur Janowski,
Artur Janowski: W poniedziałek opisaliśmy, jak w ekspresowym tempie niektórzy
urzędnicy dostali mieszkania komunalne. Co zrobić, aby takich sytuacji nie było?
Janusz Kowalski, radny KRP i szef stowarzyszenia Stop Korupcji: - Problem jest
szerszy i nie dotyczy tylko urzędników. Trzeba wypracować taki system, aby nie
było kontaktu urzędnika z interesantem w cztery oczy, bo to może rodzić podejrzenie
o korupcję. Dlatego proponujemy, aby w urzędzie powstała tzw. centralna kancelaria,
która przyjmować będzie korespondencję od obywateli i kierować do odpowiednich
wydziałów.
Czy coś jeszcze?
- Niezbędny jest bezpłatny telefon z informacją o urzędzie i egzekwowany zakaz
bezpośrednich kontaktów urzędników z interesantami. Podstawową zasadą w postępowaniu
administracyjnym jest zasada pisemności, od której są szczególne wyłączenia wymagające
kontaktu urzędnika z interesantem. Naszym zdaniem w zdecydowanej większości sprawy
urzędowe mogą i powinny być załatwiane w formie pisemnej.
W niektórych miastach jest już obowiązek przyjmowania interesantów w
obecności drugiego urzędnika.
- To też jest w naszym programie dla urzędu miasta. Jeszcze raz powtarzam, że
urzędnik nie może przyjmować interesanta w cztery oczy. Z przyjęcia petenta powinna
być sporządzona notatka lub protokół.
Czy ten program jest realny?
- Można go wprowadzać sukcesywnie, a niektóre punkty od zaraz i bez żadnych
dodatkowych kosztów. Twierdzę wręcz, że dzięki temu opolski magistrat
będzie funkcjonował zdecydowanie sprawniej. Program czerpany jest z doświadczeń
Julii Pitery, prezes polskiego Transparency International i pora, aby te oczywiste
zasady wprowadzić również w Opolu.
|
|
|
|