data: 15 października 2004
 Prosto z Waszyngtonu prof. Marek Jan Chodakiewicz Recenzja książki pt. "O Nową Polskę" O Polskę bez Pasożyta
Jaką Polskę mamy? Jaki kraj chcemy mieć? Co zrobić aby to osiągnąć? Zastanawia się nad tym 15 prominentnych autorów konserwatywnych w zwięzłej pracy O Nową Polskę .
Autorzy zgadzają się, że kraj jest w poważnych tarapatach. First things first. Aby reformy się powiodły należy zakotwiczyć na stale je w tradycyjnym wymiarze moralnym, przypomina Jacek Bartyzel. Od tysięcy lat w Europie toczy się batalia między "Civitas Dei" a "legionem doktryn i teorii głoszących... zasadę, że normy etyczne w polityce to balast zbędny lub zgoła szkodliwy." Rezultatem buntu naturalizmu przeciw transcendencji zawsze jest patologia. Ważne jest aby ponadczasowe wartości potrafić przetłumaczyć na język nowoczesnych symboli politycznych. Stojąc po stornie "Civitas Dei" należy wyrzec się "dążenia do totalnego zniszczenia przeciwnika, mimo prowadzonej z nim walki o byt własny i własne, słuszne prawa." Czyli trzeba Patologię pokonać, ale nie eksterminować.
Jadwiga Staniszkis pisze o "kryzysie państwa". Składają się na niego błędy wychodzenia z komunizmu oraz wrogi państwu narodowemu globalizm. W wymiarze wewnętrznym kryzys wynikaja z "błędnej sekwencji... liberalizacji. Efektem jest niekompletny kapitalizm z sub-optymalnym rozwojem." Elity trzymające władze starają się bezładnie "zarządzać" państwem narodowym według zasad, które zostały ukute na potrzeby "globalnej logiki i mechanicznej integracji z UE." Takie podejście stale zaostrza kryzys. Receptą na nieszczęścia, twierdzi Staniszkis, to radykalne ograniczenie biurokracji na poziomie lokalnym, regionalnym i centralnym, "praca organiczna w dziedzinie gospodarki," decentralizacja, odgraniczenie własności prywatnej od państwowej aby wymusić odpowiedzialność indywidualną za straty finansowe przedsiębiorstwa, oraz zmiana ordynacji wyborczej na jednomandatową.
Podobnie o JOW pisze Jerzy Przystawa, a postulat rozgraniczenia między własnością prywatną i państwową rozwija Andrzej Madej. Małgorzata Perzanowska-Zamajtis uważa, że ograniczenie "bezpośredniego kontaktu petenta z urzędnikiem administracji publicznej" ograniczy refleksy korputogenne. A Wojciech Turek apeluje abyśmy w imię solidarności narodowej i gospodarki serca nie zapominali o chorych i niepełnosprawnych.
Tymczasem Grzegorz Górski podkreśla, że państwo polskie jest chore nie ma bowiem egzekucji praw. Czyżby inaczej Kwaśniewski nie poszedłby do więzienia po tym gdy Sąd Najwyższy uznał, że ten "skłamał dwukrotnie" podczas kampanii prezydenckiej 1995 r.? Górski podkreśla, że "Administracja publiczna i wymiar sprawiedliwości są kręgosłupem, którego sprawne i uczciwe funkcjonowanie jest warunkiem niezbędnym dla realnego istnienia demokratycznego państwa prawa. Bez tego kręgosłupa nie uda się zbudować nowoczesnej gospodarki rynkowej... Niezrozumienie tej prostej zależności było charakterystyczną cechą ludzi, którzy po 1989 roku przystąpili do przebudowy polskiej gospodarki. Wydawała im się, że jedynie przy pomocy wprowadzenia różnych instrumentów ekonomicznych dokonają realnych przemian wszystkich obszarów życia państwowego i społecznego." Winne są elity, które były albo niedokształcone i dyletanckie, albo też z całą świadomością zaniechały całościowych reform Polski tworząc tym samym system patologiczny państwa.
Andrzej Zybertowicz nazywa to po imieniu: "w III RP ustabilizowała się antyrozwojowa SIEĆ pasożytniczych układów, interesów i powiązań." Proponuje też pasożytom transakcje - bardzo podobną do pomysłu uwłaszczenia nomenklatury po 1988: "Wy... pozwalacie nam wprowadzić rządy prawa, my gwarantujemy, że co nakradzione do wczoraj, już od teraz legalnie będzie wasze. Ale od jutra: Nie ma zmiłuj!" W teorii to brzmi dobrze; w praktyce trochę słabiej. No bo przecież obecnie niemiłościwie nam panujący system patologiczny jest z założenia taką kradzieżą jako perpetum mobile. Jak się zniszczy ten system, to pasożyci nie będą mogli kraść. W jaki sposób zachowają swoje fortuny w państwie prawa? Przecież w uczciwy sposób większość z nich nie potrafi pracować? Potrafią tylko pasożytować w okrągłostołowej patologii. Chyba, że Andrzej Zybertowicz usiłuje pasożytów wykołować, licząc na to, że zgodzą się dobrowolnie na podpisanie swego własnego wyroku śmierci.
Julia Pitera uważa, że rozbicie monopolu pasożytów uda się poprzez nagłaśnianie ich przestępstw. Kluczem ma być dostęp do informacji. Według niej "układ" pomoże rozbić dynamicznie działająca prasa lokalna.
Oprócz rozbicia Pasożyta, należy stworzyć odpowiednie warunki do działalności gospodarczej jednostek. Krzysztof Dzierżawski postuluje powrót do roku 1990, gdy "wyzwolono przedsiębiorczość". Według niego "istotą zmian było zniesienie centralnego planowania." Gospodarka poszła jak burza: "Sukces opierał się na przedsiębiorczości Polaków i ogromnych zasobach pracy. Dwa miliony firm zarejestrowanych, miliony ludzi, którzy próbowali się zmierzyć z działalnością gospodarczą.... Osiągnęliśmy to sami - własnymi siłami, bez funduszy strukturalnych czy jakiegoś Planu Marshalla.... Liczyć bowiem możemy tylko na ludzi i ich przedsiębiorczość."
Czyli plan już jest: Po pierwsze, opierając się o Tradycję, przetłumaczyć jej przesłanie na język nowoczesności. Po drugie, zacząć prowadzić politykę przede wszystkim dostosowaną do potrzeb i wymogów państwa narodowego, a nie struktur ponadnarodowych. Po trzecie, utworzyć elitę, która z jednej strony zajęłaby się gospodarczą pracą organiczną, a z drugiej konstruowała ramy systemu umożliwiającego taką pracę, a więc uwalniające inicjatywę indywidualną. Po czwarte, poprzez egzekucję praw, domaganie się o wolny dostęp do informacji i inicjatywę lokalną należy rozbić Pasożyta.
Proszę zauważyć sekwencję: najpierw musi być praca organiczna i rozpętanie inicjatywy indywidualnej bowiem tylko w toku takiej działalności może się wyłonić elita polska, która sprosta w walce z Pasożytem i ponadnarodowymi wyzwaniami globalizmu. Czyli plan już jest. No to do dzieła.
Janusz Kowalski i Rafał Zgorzelski (red.), O Nową Polskę (Opole: Stowarzyszenie Stop Korupcji, 2004).
Marek Jan Chodakiewicz
Waszyngton, 15 października 2004
www.iwp.edu
Marek J. Chodakiewicz , amerykański historyk polskiego pochodzenia, absolwent San Francisco State University i Columbia University w Nowym Jorku; wykładał w min. University of Virgina w Charlottesville; obecnie pracuje w Institute of Word Politics w Waszyngtonie; autor m.in. "Narodowe Siły Zbrojne <Ząb> przeciw dwu wrogom", "Zagrabiona pamięć: wojna w Hiszpanii 1936-1939"; współautor "tajne oblicze GL-AL iPPR. Dokumenty"; laureat Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza 2003 za dwutomową pracę "Ejszyszki. Kulisy zajść w Ejszyszkach. Epilog stosunków polsko-żydowskich na Kresach, 1944-45. Wspomnienia-dokumenty-publicystyka", Warszawa 2002.
|