data:
4 sierpnia 2003
Mając na względzie
fakt, iż sprawa
opisana w niniejszym
wniosku, ze względu
na swój charakter,
pozostaje w kręgu
zainteresowań
wnioskodawcy
z uwagi na statutowe
cele i zadania
Stowarzyszenia,
wnoszę niniejszym
o wniesienie
kasacji na korzyść
oskarżonych
Sz.P.
GRZEGORZ KURCZUK
Minister Sprawiedliwości -
Prokurator Generalny RP
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
WNIOSKODAWCA: Stowarzyszenie "Stop Korupcji"
z siedzibą w Opolu,
Pl. Teatralny 13/209, 45-056 Opole, reprezentowany przez Prezesa
Zarządu Krajowego - Janusza Kowalskiego.
1. Czesław Gabiga, zam. w Brzegu, przy XXXX.
2. Jan Makowski, zam. w Brzegu, przy XXXX.
WNIOSEK
o wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego.
Mając na względzie fakt, iż sprawa opisana
w niniejszym wniosku, ze względu na swój
charakter, pozostaje w kręgu zainteresowań
wnioskodawcy z uwagi na statutowe cele
i zadania Stowarzyszenia, wnoszę niniejszym
o wniesienie kasacji na korzyść oskarżonych:
1. Czesława Gabigi, zam. w Brzegu, przy XXXX,
2. Jana Makowskiego, zam. w Brzegu, przy XXXX.
od Wyroku Sądu Okręgowego w Opolu VII Wydział
Karny z dnia 22 kwietnia 2003 r. w sprawie
VII Ka 1116/02, wydanego z rażącym naruszeniem
prawa,
UZASADNIENIE
Oskarżeni już uprzednio informowali
o sprawie będącej przedmiotem postępowania
karnego prowadzonego
wobec oskarżonych Rzecznika Praw Obywatelskich,
a korespondencji w tej sprawie został nadany
numer RPO/345037/2000/II/EK, przy czym o
ile wnioskodawcy wiadomo, Rzecznik Praw Obywatelskich
nie podjął w tym zakresie działań, albowiem
orzeczenia w sprawie nie były jeszcze ostateczne
i przysługiwały od nich zwyczajne środki odwoławcze.
W chwili obecnej orzeczenie wydane wobec oskarżonych
może być zaskarżone wyłącznie kasacją, a od
czasu uprzednich pism skierowanych przez oskarżonych
do Rzecznika Praw Obywatelskich, w przedmiotowej
sprawie sytuacja faktyczna ulegała kilkakrotnie
zmianie.
Otóż zbiegiem czasu, nie zmieniły się tylko
okoliczności rzekomego przestępstwa popełnionego
przez oskarżonych. Wnioskodawca pragnie w związku
z tym pokrótce przedstawić stan faktyczny sprawy,
który tym lepiej opisują załączone do niniejszego
wniosku kopie dokumentów i orzeczeń.
Otóż oskarżony ad 1, w dniu 3 marca 2000 r.
prowadził przedsiębiorstwo pod nazwą "Przedsiębiorstwo
Produkcyjno - Handlowo - Usługowe GABIGA z
siedzibą w Brzegu, przy XXXX, będącym przy
tym także miejscem zamieszkania oskarżonego
ad 1.
W dniu 3 marca 2000 r podczas nieobecności
oskarżonego ad 1, spowodowanej wyjazdem w celu
uczestnictwa w pogrzebie matki, Inspektorzy
Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska
w Opolu, postanowili przeprowadzić kontrolę
w przedsiębiorstwie oskarżonego ad 1.
Jako że jak już wspomniano, oskarżony ad 1
był nieobecny (nieobecności tej nikt nigdy
nie kwestionował), Inspektorzy WIOŚ celem przeprowadzenia
kontroli, skierowali żądanie wpuszczenia na
teren przedsiębiorstwa do obecnego w tym czasie
w przedsiębiorstwie, oskarżonego ad 2, będącego
zięciem oskarżonego ad. 1.
Oskarżony ad 2, po uprzednim wyjaśnieniu,
iż właściciel przedsiębiorstwa jest nieobecny
i telefonicznym skontaktowaniu się z oskarżonym
ad 1, poprosił Inspektorów WIOŚ o to, by odroczyli
termin kontroli do dnia powrotu właściciela
przedsiębiorstwa, stwierdzając jednocześnie,
iż nie jest osobą uprawnioną do wpuszczania
kogokolwiek na teren przedsiębiorstwa pod nieobecność
właściciela, ani tym bardziej osobą uprawnioną
do uczestnictwa w procesie kontroli.
Te stwierdzenia oskarżonego ad 2 skierowane
pod adresem Inspektorów WIOŚ, zostały przez
owych Inspektorów zakwalifikowane jako udaremnienie
przeprowadzenia kontroli i stały się podstawą
wszczętego w tym zakresie postępowania karnego
przez Prokuraturę Rejonową w Brzegu, w stosunku
do obu oskarżonych.
Jak już wspomniano, od momentu wszczęcia przebieg
postępowania karnego ulegał ciągłym zmianom.
Otóż na skutek aktu oskarżenia z dnia 16.07.2000
r. w sprawie Ds. 713/00, w dniu 23 sierpnia
2000 r. Sąd Rejonowy w Brzegu, uznał obu oskarżonych
winnymi udaremnienia kontroli zamierzonej przez
Inspekcje Ochrony Środowiska i wydał wobec
obu oskarżonych nakaz karny wymierzając opłatę
w kwocie po 100 zł. (sygn. akt. II K 398/00).
Na skutek zażalenia oskarżonych Sąd Okręgowy
w Opolu uchylił wydany uprzednio nakaz karny,
przekazując sprawę do ponownego rozpoznania
Sądowi Rejonowemu w Brzegu.
Po ponownym rozpoznaniu wyrokiem Sądu Rejonowego
w Brzegu z dnia 12 kwietnia 2001 r. oskarżeni
zostali uniewinnieni od zarzucanych im czynów.
Niestety wyrok w tej postaci nie uprawomocnił
się, albowiem tym razem orzeczenie Sądu Rejonowego
zostało zaskarżone przez Prokuraturę i oskarżyciela
posiłkowego w osobie Wojewódzkiego Inspektora
Ochrony Środowiska. Na skutek Apelacji Wyrokiem
z dnia 9 listopada 2001 r. w sprawie VII Ka
566/01 Sąd Okręgowy w Opolu ponownie uchylił
orzeczenie w sprawie i przekazał sprawę do
ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w
Brzegu.
W wyniku trzeciego już rozpoznania sprawy,
Sąd Rejonowy w Opolu, wyrokiem z dnia 30 września
2002 r. uznał oskarżonych winnych zarzucanych
im czynów i wymierzył oskarżonym kary grzywien,
w wysokości po 250 stawek dziennych po 20 zł
każda.
Niestety apelacja wniesiona przez oskarżonych
od wyżej wymienionego wyroku nie przyniosła
rezultatu, a wyrokiem Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 22 kwietnia 2003 r. w sprawie VII Ka
1116/02 wyrok Sądu I instancji, został utrzymany
w mocy.
Oskarżeni nie mogą się jednak pogodzić z wynikiem
postępowania przed Sądami I i II Instancji,
wskazując na rażące naruszenie prawa, do jakiego
doszło przy wyrokowaniu w obu instancjach.
Proszę, bowiem zwrócić uwagę, iż obaj oskarżeni
zostali uznani winnymi czynu, o którym mowa
w art. 225 § k.k.. Z treści wyroku wynika przy
tym bezsprzecznie, że Sądy obu instancji uznały
oskarżonych winnymi tego, że "udaremnili" wykonanie
czynności służbowych przez Inspektorów WIOŚ.
Ze sformułowania zawartego w sentencji wyroku
Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 30 wrzenia
2002 r., który został utrzymany w mocy wyrokiem
Sądu Odwoławczego wynika pierwsze rażące
naruszenie prawa, spowodowane niewłaściwą
kwalifikacją prawną. Nie sposób, bowiem z
okoliczności, o jakich mowa w sprawie ustalić,
iż czynności służbowe Inspektorów WIOŚ zostały
udaremnione.
Nie da się tego, bowiem pogodzić z treścią
przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o
Inspekcji Ochrony Środowiska, a szczególnie
art. 9, z którego wynika nie tylko obowiązek
umożliwienia kontroli, ale także prawo inspektorów
do przeprowadzenia kontroli (wejścia na teren
nieruchomości, czy też zakładu), nawet bez
współdziałania właściciela nieruchomości, czy
kierownika jednostki.
O "udaremnieniu przeprowadzenia kontroli" mogłaby być mowa tylko wówczas, gdyby w dniu
30 marca 2000 r. w Brzegu, przy XXXX, niemożliwe
było przeprowadzenie kontroli przez Inspektorów
WIOŚ, także bez współdziałania ze strony
osób odpowiedzialnych za umożliwienie kontroli. Innymi słowy Inspektorzy mogli w tym zakresie
zastosować przymus, a ściślej przywołać do
swoich czynności funkcjonariuszy Policji celem
zastosowania przymusu. O udaremnieniu kontrolki
mogłaby być mowa tylko wówczas, gdyby oskarżony
ad. 1 lub ad. 2 zastosował niedozwolony opór
wobec kontrolujących. A przecież jest w sprawie
bezsporne, że Inspektorzy WIOŚ, w niniejszym
przypadku nie podjęli próby przeprowadzenia
kontroli bez współdziałania zobowiązanych.
Nie podjęli próby przymuszenia. Nikt, a w szczególności
oskarżony ad. 2 nie zastosował wobec Inspektorów
niedozwolonego oporu, ani nie przeciwstawił
się przymusowi.
Skoro czynności kontrolne nie zostały dokonane
wbrew prośbom oskarżonego ad. 2, o przybycie
w innym terminie, tym samym nie zostały przez
nikogo udaremnione. I taka kwalifikacja prawna
czynów oskarżonych jest w tych okolicznościach
całkowicie niedopuszczalna.
Po wtóre, rażące naruszenie prawa, w postaci
nieuzasadnionego zastosowania normy art. 225
§ 1 k.k. przejawia się także w tym, że Sądy
ustaliły sprawstwo wobec osoby nieobecnej.
Tym bardziej, gdy chodzi o zaniechanie sprawcze.
Nie ulega wątpliwości, albowiem jest bezsporne,
że oskarżony ad. 1 w dniu 30 marca 2000 r.
był nieobecny w miejscu siedziby swojego przedsiębiorstwa,
a nawet w miejscu swojego zamieszkania. Nie
mógł, zatem udaremnić funkcjonariuszom WIOŚ
przeprowadzenie kontroli, albowiem jako osoba
nieobecna, nie mógł tym osobom w tych okolicznościach
kontroli umożliwić. Umożliwienie kontroli mogło
w tym wypadku polegać jedynie na pozytywnym
działaniu, które w odniesieniu do osoby nieobecnej,
było najzwyklej, poza jej zasięgiem. Jeżeli
poprzez swoją nieobecność oskarżony ad. 1 był
pozbawiony możliwości podjęcia działań w celu
umożliwienia kontroli, za jego zaniechanie
w tych okolicznościach, nie może ponosić winy
w żadnej postaci.
Skoro, bowiem nie istnieje prawny obowiązek
ustanawiania pełnomocników do prowadzenia spraw
przedsiębiorstwa na wypadek nieobecności, a
szczególnie na wypadek niezapowiedzianej kontroli,
tym samym w tych okolicznościach nie sposób
mówić nawet o lekkomyślności, czy niedbalstwie.
Już tylko na marginesie, wypada zwrócić uwagę,
że w okolicznościach, o których mowa w sprawie,
oskarżony ad. 1 zmierzający na pogrzeb swojej
matki (bez wątpienia najbliższy stopień pokrewieństwa),
a zatem w przypadku nagłym i losowym, mógł
działać po pierwsze pospiesznie (nawet gdyby
miał obowiązek ustanowienia pełnomocnika, mógł
o tej kwestii zapomnieć, za co nie sposób przypisać
mu winy, z uwagi na zasady współżycia społecznego),
po wtóre w drodze na pogrzeb, w rozmowie telefonicznej
z zięciem, mógł nie dość dostatecznie oceniać
swoją sytuację prawną wynikającą z zamierzonej,
a niezapowiedzianej uprzednio kontroli Wojewódzkiego
Inspektoratu Ochrony Środowiska.
A przecież tych okoliczności w ogóle nie wzięły
pod uwagę Sądy orzekające w sprawie. Trudno
zgodzić się tym samym z opinią, jakoby każdy
miał obowiązek w każdych okolicznościach postępować
w sposób perfekcyjny w zgodzie z literą prawa.
Po trzecie, wydaje się, iż naruszenie prawa,
w postaci kwalifikacji czynu oskarżonych jako
udaremnienie wykonania czynności służbowych
jest niedopuszczalne, z uwagi na fakt, iż zdaniem
wnioskodawcy, przestępstwo z art. 225 § 1 k.k.
można popełnić wyłącznie z winy umyślnej i
to w postaci zamiaru bezpośredniego. Dotyczy
to w tej samej mierze oskarżonego ad. 1, jak
i oskarżonego ad. 2. Obaj musieliby, zatem
chcieć udaremnić inspektorom WIOŚ przeprowadzenie
kontroli. Musieliby, zatem chcieć nie dopuścić
do tej kontrolki za wszelką cenę. A przecież
pod adresem inspektorów została skierowana
jedynie prośba o przybycie w innym terminie,
po powrocie oskarżonego ad. 1. Jak wspomniano
wyżej, nie zastosowano wobec inspektorów żadnego
oporu, nie był on, bowiem potrzebny, w związku
z faktem, iż inspektorzy nawet po przywołaniu
funkcjonariusza Policji, nie podjęli nawet
próby zastosowania przymusowego przeprowadzenia
kontroli.
Zdaniem wnioskodawcy, w postępowaniu przed
Sądami obu instancji, nie podjęto nawet próby
udowodnienia wnioskodawcom winy umyślnej w
zamiarze bezpośrednim. A to wydaje się okolicznością
wystarczającą do dyskwalifikacji wydanego wyroku.
W tym miejscu, warto także kolejny raz przywieść
treść art. 9 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r.
o Inspekcji Ochrony Środowiska. Zgodnie z przywołanymi
przepisami, przeprowadzenie kontroli jest możliwe
"nawet bez współdziałania ze strony właściciela
czy też kierownika kontrolowanej jednostki".
Przy tak sformułowanej normie prawnej, zrozumiałe
jest prawo osób uprawnionych do przeprowadzenia
kontroli przy obecności właściciela lub kierownika
jednostki, bez współdziałania z jego strony.
Wnioskodawcy poddają jednak w wątpliwość, czy
przeprowadzenie kontroli jest także możliwe
bez współdziałania ze strony osób odpowiedzialnych,
spowodowanej ich nieobecnością.
Z taką, bowiem okolicznością nie da się pogodzić
dalszych przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1991
r. zgodnie, z którą z czynności kontrolnych
sporządza się protokół, do którego kontrolowany
może wnosić oświadczenia i zastrzeżenia, a
następnie ma prawo podpisania go i otrzymania.
Będąc nieobecnym, oskarżony ad. 1 nie miał
żadnych możliwości wykorzystania swoich praw
w tym zakresie. W jaki sposób miałby prawo
wnoszenia wyjaśnień lub zastrzeżeń do protokołu
zrealizować, skoro nie uczestniczył w czynnościach,
a przez to stan faktyczny nie był mu znany.
W jaki sposób mógłby przeciwstawić się choćby
dowolnemu przestawieniu stanu faktycznego (nieznanego
oskarżonemu na skutek nieobecności) przez kontrolujących.
W jaki sposób mógłby obronić się przed ewentualnymi
zarzutami ze strony kontrolujących, skoro nie
miałby możliwości bezpośredniej weryfikacji
treści zarzutów.
Na uwagę zdaniem wnioskodawcy zasługuje także
i ta kwestia, że skoro oskarżony ad. 1 przed
swoim wyjazdem nie ustanowił pełnomocnika,
podczas swojej nieobecności już tego braku
uzupełnić nie miał możliwości. Skoro, bowiem
czynności kontrolne winny swoje odzwierciedlenie
znaleźć w protokole sporządzonym bez wątpienia
w formie pisemnej, pełnomocnictwo do tych czynności
również w formie pisemnej powinno być dokonane.
Zadziwiające jest tym samym, że inspektorzy
WIOŚ oczekiwali współdziałania ze strony oskarżonego
ad. 2, mimo braku jakiegokolwiek pełnomocnictwa,
gdy tymczasem oskarżonego ad. 2, jako pełnomocnika
oskarżonego ad. 1, przy czynnościach kontrolnych,
z uwagi na brak pełnomocnictwa z całą pewnością
by nie honorowali.
W tym miejscu ujawnia się kolejne zdaniem
wnioskodawcy rażące naruszenie prawa. Otóż
Sąd Okręgowy w Opolu w wyroku z dnia 22 kwietnia
2003 r. stwierdził, że " ...czyn z art. 225 §
1 k.k. jest przestępstwem powszechnym, zaś
krąg podmiotów tego przestępstwa nie może być
ograniczony do osób sprawujących funkcje kierownicze
w kontrolowanej jednostce...".
Wypada, zatem zadać pytanie, do jakich podmiotów
ograniczony jest krąg podmiotów tego przestępstwa?
Skoro, bowiem przestępstwo z art. 225
§ 1 k.k. koreluje z obowiązkiem umożliwienia
kontroli,
tym samym nie każdy dowolny podmiot, jest władny
umożliwić kontrolę. A zatem zaniechanie nie
każdego dowolnego podmiotu będzie miało charakter
czynu bezprawnego. A przecież oskarżonemu nie
przypisano w wyrokach działania zmierzającego
do udaremnienia kontroli, lecz jedynie zaniechanie. Wszak niewątpliwe jest, że Sądy obu instancji,
przypisały obu wnioskodawcom zaniechanie sprawcze.
Tak rozumując, każdy dowolny osobnik, nawet
nie związany w żaden sposób z przedsiębiorstwem
wnioskodawcy, także nie mający żadnych możliwości
umożliwienia kontroli, poprzez zaniechanie
umożliwienia (zaniechanie tego, czego nie może),
byłby odpowiedzialny w trybie art. 225 § 1
k.k. A to prowadzi już do absurdu.
Jeszcze raz należy podkreślić, że nie można
mówić o przyczynowości zaniechania, jeżeli
ten, kto zaniechał, nie miał możliwości działać.
W tych okolicznościach wydaje się być nieporozumieniem
twierdzenie Sądu Okręgowego w Opolu, że w odniesieniu
do oskarżonego ad. 2, może mieć zastosowanie
opinia, iż " ...źródłem prawnego obowiązku, o
którym mowa w art. 2 k.k., nie musi być wyłącznie
ustawa lub umowa cywilnoprawna, lecz także
dobrowolne przyjęcie na siebie funkcji gwaranta,
czyli przejęcie zobowiązania pieczy nad określonym
dobrem prawnym ...".
Dobrowolne przyjęcie na siebie pieczy nad
przedsiębiorstwem, nie stanowi, bowiem przyjęcia
na siebie prowadzenia spraw przedsiębiorstwa.
Dozorowanie i piecza ma także swoje granice.
Sąd tymczasem odniesieniu do Jana Matkowskiego
ustalił, iż przyjął on na siebie dobrowolnie
obowiązek w najszerszym rozmiarze. Skąd takie
twierdzenie, nie sposób z akt sprawy wywnioskować.
Tym samym jest to ustalenie dowolne, całkowicie
pozbawione podstaw w zgromadzonym materiale
dowodowym. Nie mieści się, przeto w granicach
sędziowskiej swobody oceny dowodu.
Wypada przy tym przyznać rację Sądowi Rejonowemu,
co do opinii wyrażonej w wyroku z dnia 12 kwietnia
2001 r. (niestety uchylonym uprzednio), że
" ...jeżeli czynność sprawcza polega na zaniechaniu
to sprawcą może być tylko osoba, na której
ciążył szczególny prawny obowiązek zapobiegnięcia
skutkowi, czyli szczególny prawny obowiązek
dopuszczenia do kontroli bez utrudnień ( Kodeks
Karny. Część szczególna pod red. Andrzeja Zolla
t. 2, str. 730, teza 2 )....".
Skoro, zatem za zaniechanie sprawcze odpowiada
tylko osoba, na której ciążył szczególny prawny
obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, tym samym
tak sformułowanego obowiązku, nie można utożsamiać
z obowiązkiem powstałym w oparciu o dobrowolne
przyjęcie pieczy nad dobrem majątkowym, jeżeli
granice tej pieczy sprowadzały się tylko do
np. podlewania kwiatów.
Skoro Sąd, ani I instancji, ani tym, bardziej
Sąd odwoławczy, nie ustalił granic odpowiedzialności
Jana Matkowskiego, za mienie Czesława Gabigi,
z jakich przyczyn Sąd obarczył oskarżonego
ad. 2 obowiązkiem w najszerszej postaci, którego
zaniechanie miałoby być przyczyną przestępstwa
z art. 225 k.k.
Szczególnie razi zdaniem wnioskodawcy twierdzenie
Sądu Okręgowego, jakoby oskarżeni mieli się
wzajemnie zastępować w interesach. "Interesy"
są, bowiem pojęciem potocznym. Na gruncie prawa,
można jedynie mówić o szeregu czynności prawnych,
bądź oświadczeń woli lub oświadczeń faktycznych,
do których dokonywania lub składania w zastępstwie
konieczne jest uprzednie złożenie przez uprawnionego
oświadczenia woli w postaci pełnomocnictwa
w odpowiedniej formie. Sąd tymczasem nie ustalił,
aby jakakolwiek tego typu czynność prawna pomiędzy
Janem Makowskim a Czesławem Gabigą doszła do
skutku. Przeciwnie, Sąd Okręgowy w Opolu stwierdził,
że jest to obojętne. Tymczasem obojętne na
gruncie przepisów prawa być nie może.
Nie można utożsamiać dobrowolnego przyjęcia
odpowiedzialności za nadzorowanie mienia i
zaniechanie takiego nadzorowania, gdzie zaniechanie
rzeczywiście w przypadku szkody na mieniu może
mieć postać przestępstwa, z dobrowolnym przyjęciem
pieczy nad mieniem i zaniechaniem umożliwienia
kontroli. W tej drugiej sytuacji., nie jest,
bowiem dla przyjęcia odpowiedzialności za zaniechanie
wystarczające dobrowolne przyjęcie pieczy nad
przedsiębiorstwem, lecz przyjęcie odpowiedzialności
za prowadzenie spraw przedsiębiorstwa, a takiej
odpowiedzialności oskarżony ad. 2 nie przyjął,
ani nikt od niego takiej odpowiedzialności
nie oczekiwał.
Co najmniej niesprawiedliwym wydaje się przy
tym, wręcz zaostrzenie wymiaru kary wobec oskarżonych,
z tego względu, iż rzekomo nie wyrazili skruchy.
Trzeba w sposób wyraźny oddzielić brak skruchy,
od prawa obrony. Oskarżeni, a szczególnie Czesław
Gabiga od początku procesu pozostają w przeświadczeniu,
iż działania Inspektorów WIOŚ dalekie były
w tym wypadku od realizacji norm prawa. Temu
przeświadczeniu oskarżeni dawali w istocie
wyraz w pismach kierowanych w trybie przewidzianym
dla skarg i wniosków celem ochrony swych praw,
w tym szczególności dóbr osobistych. Wnioskodawcy
działali, przeto w zakresie dozwolonych każdemu
środków prawnych. Ocena tych działań dokonana
przez Sąd Okręgowy, na niekorzyść wnioskodawców,
jako brak skruchy, może być jedynie traktowana
jako odmowa prawa obrony. A takie postępowanie
jest już naruszeniem ustawy zasadniczej.
Ze względu na wszystkie wymienione wyżej okoliczności
i argumenty, wyroki zarówno Sądu Rejonowego,
jak i Sądu Okręgowego zapadłe w opisanej sprawie,
zdaniem wnioskodawcy nie powinny się utrzymać,
a zatem wnioskodawca wnosi jak na wstępie.
W załączeniu treść i uzasadnienie orzeczeń,
wydanych w sprawie.
Otrzymują:
1. Adresat,
2. a/a.
|