data:
27 lipca 2003
Stowarzyszenie Stop Korupcji obserwuje sytuację w toruńskich spółdzielniach
mieszkaniowych. Z publikacji prasowych i posiadanych przez nas materiałów
poświęconych chociażby SM "Rubinkowo" czy SM "Na Skarpie" wynika, że stały
się one swoistego rodzaju polem do nadużyć i swobodnej interpretacji przepisów
obowiązującego prawa. Interesujące są również powiązania personalne bohaterów
artykułów prasowych, a zastanawiające, że w obu wymienionych wypadkach konkretne
i uzasadnione zarzuty stawiane są przez mieszkańców tym samym osobom. Dotyczą
one również analogicznych sytuacji nieuzasadnionego przedłużenia czasu trwania
przedstawicielstwa władz spółdzielni po upływie obowiązującej kadencji oraz
uchwalenia przez nie nowych Statutów i przedłożenia owych do zatwierdzenia
przez Sąd Rejonowy w Toruniu. Wynika z tego, że wszelkie uchwały powzięte
przez tego typu władze były nie ważne i nie znajdujemy uzasadnienia dla takiej
postawy. Np. w SM "Rubinkowo" po upływie kadencji władz i bez przeprowadzenia
nowych wyborów nielegalnie działające organy (Rada Nadzorcza) dokonały zasadniczych
zmian w Statucie, a następnie przedłożyły tenże do zatwierdzenia odpowiednim
organom Sądu Rejonowego w Toruniu. Owe władze wyłoniły również w sposób nieuprawniony
nowego prezesa zarządu w osobie Pana Wojciecha Piechoty. Osoby pełniącej
funkcję wiceprezesa SM "Na Skarpie", w której doszło - podobnie jak w SM
"Rubinkowo" - do nielegalnego przedłużenia kadencji władz spółdzielni. Osoby
nie będącej członkiem tej spółdzielni i z naruszeniem przepisów Prawa Spółdzielczego,
m.in. art. 56§3, który mówi, że członkowie zarządu nie mogą zajmować się
interesami konkurencyjnymi wobec spółdzielni, a w szczególności uczestniczyć
jako wspólnicy lub członkowie władz przedsiębiorców prowadzących działalność
konkurencyjną. Przeraża nas skala świadomego i systematycznego łamania prawa
przez organy przedstawicielskie SM "Na Skarpie" i SM "Rubinkowo".
Jeszcze bardziej zatrważające, wręcz urągające elementarnym zasadom przyzwoitości
są kwoty odpraw dla byłego prezesa SM "Rubinkowo" i obecnego radnego Rady Miasta
Torunia Pana Andrzeja Jasińskiego (z ugrupowania Prezydenta Miasta Pana Michała
Zaleskiego "Czas na Gospodarza") rzędu 135 tys. złotych i jego dwóch zastępców
- Mirosławy Nęckiej-Głowackiej i Marka Pociżnickiego (po 101 tys. złotych)
uchwalone przez Radę Nadzorczą kierowaną przez Pana Olgierda Berensa. Postawy
Pana Wojciecha Piechoty, wyłonionego przez funkcjonującą nielegalnie w świetle
przepisów obowiązującego prawa Radę Nadzorczą w ostatnich tygodniach jej urzędowania
prezesa SM "Rubinkowo" nie potrafimy zrozumieć. Otóż przedstawiciel "wrażliwego
społecznie" środowiska lewicowego otrzymałby na wypadek zwolnienia z funkcji
prezesa spółdzielni w np. czerwcu lub lipcu br. kwotę 450 tys. złotych odprawy.
W sytuacji prawie czteromilionowego bezrobocia oficjalnego i obejmującego jeszcze
większą grupę osób tzw. bezrobocia utajnionego (zatrudnienia na 1 lub 1 etatu,
głodowe wynagrodzenia - 4-7 zł netto) jest to zachowanie wysoce naganne i obrzydliwe.
W związku z zaistniałą sytuacją Stowarzyszenie Stop Korupcji apeluje do odpowiednich
instytucji o pełne i kompetentne wyjaśnienie niegodziwości, do których doszło
w obu wymienionych spółdzielniach mieszkaniowych. Informujemy również, że na
wypadek wykazania przez zainteresowanych mieszkańców oraz wyłonioną niedawno
Radę Nadzorczą SM "Rubinkowo" powiązań korupcyjnych i "towarzyskich", które
miały zasadniczy wpływ na podejmowanie niekorzystnych dla mieszkańców, a w
interesie wąskiej grupy, decyzji zobowiązujemy się udzielić im merytorycznego
poparcia oraz przekazać zgromadzaną dokumentację Transparency International.
Rafał Zgorzelski
pełnomocnik Stop Korupcji
w Toruniu
|